airplane
cloud1 cloud2 cloud3 cloud4 cloud5 cloud6 cloud7

Rozmowa z Moniką Kuszyńską

Sympatyczna, otwarta na drugiego człowieka i ciepła… Taka jest Monika Kuszyńska. W krótkiej, ale owocnej rozmowie mówimy o wierze w Boga, pokonywaniu przeciwności losu oraz o młodych Chrześcijanach. Specjalnie dla Was – wywiad z Moniką Kuszyńską!

13595899_1320992931263978_1673095153_n

Heaven Up i Monika Kuszyńska fot.Maciej Kołodziej

Patrycja Marciniak:  Co znaczy dla Pani wiara i kim jest Bóg? Czy miała Pani chwile słabości w wierze? Co daje Pani siłę?

Monika Kuszyńska: To byłby bardzo długi wywiad… Na pewno jest to dla mnie poszukiwanie, coś w czym widzę sens tego świata. Człowiek jeśli jest myślący to szuka tego sensu i chce we wszystkim co nas otacza widzieć palec stwórcy . Chce widzieć jakiś scenariusz, który czasami nie jest przez nas zrozumiały, ale prowadzi nas tam gdzie powinien. Takie myślenie i wiara szczególnie mnie podnosiło wtedy kiedy byłam w słabości i myślę, że gdyby nie wiara i modlitwa to bardzo ciężko byłoby mi przejść przez tę sytuację kryzysową w moim życiu. Człowiek czuje się niezrozumiały przez nikogo a wołanie adresuje do góry i pyta o ten sens. Trzeba mieć w sobie dużo pokory i po prostu wiary. Odpowiedzi nie mamy jednoznacznej i zawsze pozostaje nam to zaufanie, które daje poczucie  spokoju w sobie. Wiara to dla mnie coś, dzięki czemu pomimo moich trudności i słabości widzę to, co dobre w życiu, bo wiem, że to co mnie spotkało nie jest karą,  tylko jakimś wezwaniem i droga, którą muszę przejść.

 

PM: Czym Pani zdaniem jest wiara dla przeciętnego młodego człowieka? Ograniczeniem wolności czy wręcz przeciwnie – dodaniem sił? My jako młodzi ludzie często spotykamy się z negatywnymi opiniami na swój temat i to działa też w drugą  stronę, ponieważ coraz mniej młodych osób zasiada w kościelnych ławkach.

MK: Kościół to też są ludzie, a każdy człowiek ma słabości. Każdy ma  te dobre cechy i złe. Na pewno te słabości widać bardziej niż to co dobre i  one bardziej rzucają się w oczy. To kwestia tego, co chcemy dostrzec. Tak samo jak w naszym życiu, czy chcemy dostrzec to co złe i trudne, czy to co dobre. Ja też jako młoda dziewczyna poszukiwałam. Wychowałam się w domu katolickim więc dla mnie to było oczywiste, że chodzę do kościoła. Jednak nie do końca  rozumiałam zasadności tego i wiary samej w sobie. Dla mnie to była po prostu tradycja, tak jak dla wielu osób. Zastanawiam sie ilu ludzi jest takich, którzy rozumieją, słuchają, dociekają i interesują sie tym, a modlitwa dla nich to nie jest czynność, którą trzeba powtarzać. Dla młodzieży to jest wyzwanie, bo oni potrzebują  żeby coś sie działo i  nie lubią stagnacji. To jest wyzwanie, żeby tą wiarą zainteresować. Trzeba również pamiętać, że w życiu są rożne okoliczności, które przybliżają lub oddalają od Boga i to jest wybór każdego z nas. Na pewno nie można mówić jednoznacznie o młodzieży, że jest zła. Każdy jest inny, każdy ma wybór i wolną wolę. Jest dużo fajnej młodzieży, którą cały czas spotykam.

 

PM: Co Pani sądzi o idei  Światowych Dni Młodzieży? Czy myśli Pani, że to będzie szansa dla tych młodych i zagubionych Chrześcijan?

MK: Dla mnie to nowe przeżycie, bo nigdy nie miałam styczności z tym wydarzeniem. Sama jestem ciekawa jakie będę miała wnioski, ale na pewno  to  pozytywna idea, która jednoczy ludzi w wierze i pokazywaniu jej. To także  dziękczynienie za  życie, mimo tej młodości, gdy wydaje sie, ze świat należy do nas. To jest piękne i mi imponują tacy młodzi ludzie, którzy są idealistami, chcą być wszystkiego świadomi i poszukują dobrych wzorców. Imponująca jest skala tego przedsięwzięcia.  Mam nadzieję, ze Polska  pozytywnie zaistnieje a ludzie z całego świata będą wracać  z  dobrymi wspomnieniami. Światowe Dni Młodzieży mają to do siebie, że wnoszą dużo pozytywnego w serca młodych ludzi.

 

PM: Czy nie miała Pani oporów przed przyznaniem się do swojej wiary? Świat show-biznesu w Polsce może być bezlitosny.

MK: Nie, ja się nie boję. Nie jestem na tym etapie, że boję sie mówić o takich rzeczach. Nie rozgraniczam też ludzi na dobrych i wierzących oraz złych i niewierzących. Prowadzę różne dyskusje z ludźmi i lubię ludzi otwartych,  tolerancyjnych, lubiących rozmawiać i zgłębiać temat. Wiele jest osób bezrefleksyjnych i lepiej  jest czasem podyskutować , niż  być na coś obojętnym. W ogóle się nie zastanawiam nad takimi rzeczami. Śpiewam i mówię o tym, o czym chce.

 

PM: Przed ubiegłoroczną Eurowizją pojawiały się różne opinie o Pani występie. Jedni pochwalali, drudzy ostro krytykowali. Pani nie poddała się i dopięła swego. My jako wolontariusze Światowych Dni Młodzieży i młodzi Chrześcijanie również spotykamy się z różnymi opiniami na temat Kościoła i tego co robimy. Co Pani razi osobom, które nie są zdeterminowane i odporne na krytykę? Co daje Pani siłę?

MK: Ja też nie jestem zdeterminowana, mało jest ludzi, którzy niczym sie nie przejmują. Każdy wrażliwy człowiek czymś się przejmuje i bierze pod uwagę, że coś może się nie udać. Po prostu trzeba zmienić myślenie i nie traktować ewentualnej porażki, która jest wpisana w naszą drogę, jako coś strasznego. Potraktujmy to jako krok na drodze nauki. Eurowizja nic nie znaczy w skali życia. To przystanek na naszej drodze. Takie przystanki powodują, że się rozwijamy i uczymy czegoś nowego. Każdy taki krok jest ryzykowny i najłatwiej byłoby siedzieć  w domu i nic nie robić. Jednak każdy,  kto coś robi i podejmuje wyzwania z jednej strony naraża sie na krytykę, ale z drugiej strony tylko on jest w stanie pójść do przodu i cos dobrego z życia wyciągnąć.  Przejmowanie się zdaniem innych z czasem przechodzi i nabiera się takiego dystansu.  To co mówią ludzie nie jest dla nas istotne. Jest istotne nasze życie dla nas. Mamy swój Dekalog, mamy swoje wartości i nimi sie kierujemy. Nie musimy sie podobać wszystkim.

 

PM: Dziękuję za rozmowę.

 

MK: Dziękuję.

                                 Ekipa wolontariuszy,która pracowała nad wywiadem w składzie:                           Patrycja Marciniak,Aleksandra Droździel i Piotr Mularczyk

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *